#mygirls



Shoes- Adidas Adipure Tr 360 W

W czwartek miałam przyjemność uczestniczyć w warsztatach Ewy Chodakowskiej wraz z innymi blogerkami. Ucieszyłam się już na samą myśl poznania dziewczyn, ponieważ to było moje pierwsze takie spotkanie i nie miałam wcześniej możliwośći zamiany choćby kilku zdań z żadną z nich. Na samą myśl o warsztatach nasuwało się mnóstwo pytań.. jaka jest Ewa, czy faktycznie jest taka miła, czy dam radę ćwiczyć, czy nie padnę trupem, jakie są inne blogerki? 
Spotkanie było zaplanowane na godzinę 11.30, pojechałam pociągiem z Krakowa o godzinie 7.05 i całą drogę miałam stres oczywiście, że nie zdążę. Pociąg jechał planowo 3 godziny, więc na miejsce przyjechałam jako pierwsza. Jak wszystkie dziewczyny dostałam upominek od Adidasa, oczywiście był to strój do ćwiczeń, w który od razu musiałyśmy się przebrać. Wszystkie wyglądałyśmy świetnie,  ubrane w podobne stroje, podobne buty, tworzyłyśmy team. 
Dziewczyny okazały się super sympatyczne, aż byłam w szoku, że tyle dziewczyn w jednym miejscu i wszystkie uśmiech od ucha do ucha, miłe, uprzejme. Rozmawiałyśmy w szatni o blogach, o różnych firmach, o zdjęciach,. Atmosfera była bardzo, bardzo wyluzowana, więc nawet dziewczyny, które nie znały nikogo i również, tak jak ja były pierwszy raz na takim wyjeździe czuły się komfortowo. 
Ćwiczyłyśmy z Ewą 50 min był to zlepek ćwiczeń ze wszystkich jej treningów. Ewa starała się motywować nas do ciągłych powtorzeń, krzyczała dajesz, jeszcze, wyprostuj się.. jeszcze trochę. 
Każda z nas starała się jak mogła, a Ewa się śmiała, że poprzez zakwasy zapamiętamy ją na dłużej, Nie myliła się. Tyłek boli mnie już 3 dzień, ale było warto. 
Jaka jest Ewa? Bo to pytanie padło mnóstwo razy po wrzuceniu z nią zdjęcia. 
Ewa jest maleństwem :) Jest niziutka, chudziutka, bardzo kobieca. Byłam strasznie zaskoczona jej wyglądem. Pewnie jak każda z nas myślałam, że będzie miała mięsnie, że jest napakowana od ćwiczeń a tutaj wręcz odwrotnie. Ewa była chyba najszczuplejsza z nas wszystkich. Miała cudownie wyrzeźbione ciało, co akurat nie było żadnym zaskoczeniem. Jest piękną kobietą, jeszcze piękniejszą niż na zdjęciach. Jest miła, uprzejma, pomocna, żadna z niej gwiazda, na każdym kroku pokazywała, że jest jedną z nas. W przerwach opowiadała o prowadzeniu jej facebooka, o starciach z paparazzi i innych ciekawostkach. Dziewczyna jest przychylnie nastawiona do świata i uśmiech nie schodził jej z twarzy.
Więcej zdjęć z warsztatów dodam w następnym tygodniu i opowiem Wam również o innych dziewczynach, które miałam okazję poznać :) 
Buziak




20 komentarzy:

  1. aż śmiać mi się chce, jak czytam twoje teksty :) coś ty miała z polskiego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co Ci tu człowieku nie pasuje? ....

      Usuń
    2. Zwykle miałam 5 i 6, wysyłano mnie na konkursy, a wypracowania pisałam najlepiej z całej szkoły. To nie miejsce na pisma urzędowe i formalne, to blog- rozrywka, traktuję Was jak swoje koleżanki i również w taki sposób piszę.

      Usuń
  2. Zazdroszczę, że miałaś okazję z Ewunią ćwiczyć!!! Płaciłyście coś za strój sportowy, musiałyście oddać, płaciłyście za ćwiczenia, za cokolwiek? też chcę się wybrać na takie warsztaty, a nie wiem co i jak :((*(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie płacilyśmy za nic, to była niespodzianka od adidasa :)

      Usuń
    2. jeszcze niedawno na asku pisałaś że jesteś już zmęczona Ewą- że jest jej za dużo. Pisałaś również że jej ćwiczenia są za bardzo obciążające. a teraz taka odmiana?

      Usuń
    3. Po codziennych ćwiczeniach killera bolały mnie bardzo kolana. Owszem byłam zmęczona ćwiczyłam z nią prawie pół roku, miałam prawo ją "zmienić" na ćwiczenia z Melb, każdy ma prawo do zmiany. Nie da się ćwiczyć non stop tego samego. Na warsztatach nie ćwiczyłam killera, tylko inne ćwiczenia, więc czułam się doskonale i porwóciłam do jej treningów, choć killera omijam szerokim łukiem.

      Usuń
    4. Ponadto od około roku na asku non stop polecam dziewczynon ćwiczenia Ewki, więc nie rozumiem stwierdzenia "a teraz taka odmiana".

      Usuń
  3. to tylko blogerki miały taką przyjemność warsztatów z Ewą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę niesprawiedliwie... jeszcze dostać taką wyprawkę od adidasa, kto by nie chciał

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Oj zmęczona i wykończona po treningu hehe :)

      Usuń
  5. Zazdroszczę Ci tego treningu, bardzo.
    Btw. Przepiękna jesteś! (:

    OdpowiedzUsuń
  6. Super byś wyglądała w grzywce :).

    OdpowiedzUsuń
  7. ajj zazdroszczę Wam! (tak pozytywnie :)), też miałam okazję ćwiczyć z Ewą, ale niestety nie w blogerskim gronie.

    OdpowiedzUsuń
  8. baardzo zazdroszczę, przede wszystkim warsztatów, nawet butów <3 chciałabym kiedyś poznać Ewę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A jak odbierasz tą całą nagonkę na Ewę? Ja bardzo ją lubię, aczkolwiek nie jestem fanatyczką jak niektóre osoby, do ćwiczeń podchodzę z dystansem bo wiem, że nie wszystko Ewa pokazuje tak jak powinno być. Co Ty o tym sądzisz? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jak spotkałam Ewe tak samo sie zdziwiłam że ona mojego wzrostu. Myślałam że jes dużo wyższa. Ale na waszych warsztatach na pewno nie była najchudsza.....Charlize Mystery jest chudsza :)

    OdpowiedzUsuń